wtorek, 12 marca 2013

Decoupage w czystej formie a za razem 50 post na blogu:D


Biżuteria biżuterią, ale trzeba mieć gdzie ją zabunkrować. Najlepiej mieć pudełka, pudełeczka, skrzyneczki, szkatułki, ozdobne kartoniki z grubej tekturki, puzdereczka i wiele, wiele innych "urządzeń" pełniących rolę małego skarbca:)

Poniżej prezentuję skrzyneczkę, własnoręcznie zdecoupagowaną (O_o). Faza wstępna pracy wyglądała tak:







A następnie czary mary i... mamy pożądany efekt:






Troszkę bliższe spojrzenie

I jeszcze jedno bliskie spojrzenie, ale jakieś takie... panoramiczne;P

Oraz uroczy widok na równie uroczy stoliczek:)

Podkładka pod kubek, made by myself:)


Inną moją skrzyneczkę, choć nie tak efektowną można zobaczyć tutaj:)
 PAAB

poniedziałek, 11 marca 2013

Mieć i nie mieć, czyli znów o torbie

Jak obiecałam, tak jest, czyli kolejna torba prezentowa...

Niby na prezent, a na życzenie, więc wg wskazówek obdarowanej miała być na prostych paskach i z czarnym wzorem.
Wreszcie w bólach i znoju wypracowałam godny sposób na czynienie bezbolesne i bezznojowe...
I jest to wg mnie najlepsza torba jaką do tej pory uczyniłam.
Ale dość słów, prezentacja:

an face

lekko z  profilu

w środku kieszeń i oczywiście magnetyczne zapiecia

mocowanie


zapięcie

zbliżenie na wzór

Torba jest spora, pomieści wszystko co trzeba: 40 x 31 x 15 cm, paski do założenia na ramię 75 cm.



w pełnej okazałości
Szykuje mi się jeszcze sporo toreb, kilka nowych w formie, czego nie omieszkam umieścić i kilka typowo szyciowych ubraniowych rzeczy.
A, i planuję też już swoje metki :D tzn, zaplanowałam logo, a teraz czekam aż się zrobi. Czyli kiedy mój osobisty grafik mi zrobi. Taki to już niewieści los, że jak za gimpa się bierze to wszystko w diabły idzie...
Tym filozoficznym akcentem, kończę na dziś.

czwartek, 7 marca 2013

Drzwi, po prostu drzwi

Oto drzwi, które miałam czynić i... uczyniłam;P. Pierwsze zdjęcie pokazuje jak wyglądały za czasów, kiedy były bazgrolnikiem. W miejscach obramowanych na czerwono, były napisy, które zmazałam, ze względów ochrony wyznań osobistych;). Natomiast następne pięć fotografii prezentuje stan faktyczny, obecny. Może troszkę zbyt błyszcząca ta ciemnozielona farba, ale niech tam. Planuję jeszcze domalować w trzech miejscach Kota Simona, ale to z czasem.







A na zakończenie coś niecoś o kotach i drzwiach:


środa, 6 marca 2013

Wiosna, panie sierżancie!

Słońce wyszło zza chmur, zza dolin, zza lasów... Dlatego postanowiłam poszukać na dworze endorfin, może już gdzieś wyrosły. Ale zanim wyjdę czynić co zamierzyłam, wkleję jeszcze wiosenne kolczyki-listki i broszkę w kształcie kwiatka. Pomysł na kolczyki-listki powstał w trakcie robienia tej oto kolii. Jestem z wszystkich tych kwiatowo-listkowych pomysłów niezmiernie dumna, gdyż są one moimi autorskimi projektami!






 A poniżej zamieszczam zdjęcia naszyjnika koralowego, który powstał z korali zakupionych na Giełdzie Minerałów i Biżuterii w Warszawie:







poniedziałek, 4 marca 2013

Międzynarodowa Giełda Minerałów i Biżuterii

Konkurs na facebooku: napisz czemu to właśnie Tobie mamy przyznać dwie wejściówki na Międzynarodową Giełdę Minerałów i Biżuterii. Napisałam więc i o tym fakcie zapomniałam. Dopóki nie otrzymałam informacji o tym, że wygrałam takowe wejściówki!


Szybko przeliczyłam w myślach, czy mogę jechać. Potem przeliczyłam wszystko jeszcze raz tyle, że wolniej. Potem przeliczyliśmy wszystko wspólnie z mężem. A potem obliczenia wzięły w łeb, bo mąż mój borowy zapytał (wcale nie ekonomicznie), czy chcę tam jechać. Chciałam. Więc pojechaliśmy! 03.03.2013 o niebotycznie wczesnej godzinie 06.01 wsiedliśmy do TLKa jadącego w wybranym przez nas kierunku i już za dziesięć dziewiąta byliśmy na miejscu. A od 10.00 zaczęła się istna uczta dla oczu. Sznury pereł, korali, ciętych szarych muszli, stosiki kwarców, rubinów, szafirów i nawet diamentów. Ogromne bursztyny i wystawa malachitu. Niezwykłe skamienieliny. Agaty mszyste, hematyty i kamienie, których w ogóle nie znałam. Bajeczne wyroby z ceramiki. Wszelakiego rodzaju biżuteria: brosze, kolczyki, wisiory, spinki do mankietów we wszystkich znanych mi technikach wyrobu biżuterii: sutasz, wire wrapping, biżuteria z żywicy i koralików, filcowa biżuteria etc. Widziałam nawet panią Sylwię Całus, która tworzy najpiękniejszą na świecie biżuterię z żywicy. Potrafi zatopić cuda natury w idealnej kuli. Można podziwiać jej dzieła np. tutaj, tutaj i tutaj. I w wielu innych miejscach;).

Zdjęć robiłam niewiele, wolałam nasycić się patrzeniem i dotykaniem (my organoleptycy tak już mamy). Także zamieszczam tylko korale, bursztyny i ceramikę, a reszta zdjęć ukaże się pewnie na facebookowej stronie Giełdy (i zapewne w o niebo lepszej jakości):
[znalazłam zdjęcia z Giełdy, które można sobie przejrzeć:]





A tutaj my na tle Pałacu Kultury, w którym odbywała się giełda:

Wiatr wiał, włosy latały... ale przynajmniej nie padało:)

I jeszcze (chwalipięcko) przywiezione trofea:


Korale odsłona I

Korale odsłona II

Ceramiczne guziki

I najpiękniejsza rzecz: pierścionek srebrny z szafirem gwiaździstym :)



środa, 27 lutego 2013

w czymś trzeba chusteczki nosić, czyli rzecz o listonoszce

Jakoś tych toreb więcej niż normalnego szycia, ale co zrobić?

Do aktówki z rączkami do kompletu doszła listonoszka, co się zowie.
Przeurocza w rozmiarze i wdzięczna w noszeniu. Choć problematyczna w tworzeniu, ale nie można być ideałem we wszystkim.

Ta dam:


Rozmiarowo: 22 x 25 x 8 + pasek 107 cm, zgodnie życzeniem nieregulowany.

fioletowa podszewka


poręczna kieszonka z przodu
wdzięczny bok, z którego nic nie widać
 A niezwykle drobna i szczupła wdzięczna modelka* prezentuje sposoby noszenia torby:



Tyle na dziś, choć niebawem znów pojawią się torby. Bewere!

*kanapa wdzięcznej modelki stanowiła tło zdjęć dla torebki. DZIĘ-KU-JE-MY! :D

ps. sponsorem dzisiejszego posta jest słowo "wdzięczne".

wtorek, 26 lutego 2013

Kilka literek, trochę zdjęć

Naturalne korale przekładane srebrnymi, satynowanymi sześcianami... ufff... więcej tekstu dziś nie wyskrobię;P