Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rękodzieło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rękodzieło. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 lutego 2014

French Knitting Dolly

Brzmi dość perwersyjnie, a wygląda jeszcze gorzej;) O czym mowa? O przyrządzie do robótek ręcznych, dzięki któremu można stworzyć świetne wisiory i bransoletki. Wygląda to to tak:


A używa się go tak:


Bardzo szybko można dzięki niemu stworzyć sympatyczny wisior. Ten prezentowany poniżej obszyty jest drobnymi koralikami i wykończony szarą dzianiną.




Na żywym modelu dzieło prezentuje się tak:







niedziela, 9 lutego 2014

niedziela, 2 lutego 2014

Zaczynałyśmy wcześnie... kończymy późno

Ale tak to ze świętami bywa - nie można się ich doczekać i trudno się z nimi rozstać. Kończymy jednak okres świąteczny, gdyż właśnie wręczyłyśmy sobie prezenty. 

Lemoor otrzymała zestaw biżuteryjny:






Oraz moje wire wrappingowe zawieszątko, z którego jestem bardzo dumna :D



Natomiast ja otrzymałam kocura, dzięki któremu czytam w łóżku bez bólów karku... Kocur jest przemiły, mimo braku uszka. Ucho stracił w walce z nocnicą - prawdziwy Kot Wiedźmy :D







niedziela, 12 stycznia 2014

Misiaki kontratakują!

Misiowe przystojniaki zaatakowały domy w wielu polskich miastach. Wiele więc kobiet otrzymało swojego pluszaczka bądź inną formę misiowej obecności. Dziś prezentujemy wyniki wymianki zorganizowanej przez Anię

W jednym z domów zagościł Uszaty przesłany przez Magda Z:


Do Magdy natomiast powędrowała paczuszka z takimi oto drobiazgami (i czymś słodkim, co nie zostało ujęte na zdjęciach):

wymianka, rękodzieło

wymianka, rękodzieło

wymianka, rękodzieło

W drugim natomiast zagościły misiaki od samej Organizatorki:

Przede wszystkim urocze, wydziergane specjalnie dla mojego telefonu, etui - aż memu telefonu zazdroszczę, że będzie w nim siedział:


Poza tym inne misiowe i nie misiowe, ale nie mniej urocze, cudeńka:





I, uwaga, to że ostatni, nie znaczy najgorszy, nie zgadniecie... Mój ulubieniec ever!


Kiedy otworzyłam paczkę, zapiszczałam z uciechy, w pracy dziwnie na mnie spojrzeli, ale to pewnie z zazdrości :D Ania odpowiedziała na moje wcale niezawoalowane żaluzje i jest tylko mój! Razem z miśkiem zamieszali już w mojej torbie - aż musiałam ją uprzątnąć :P

A to, co wysłałam Ani ja jest nieco ubogo sfotografowane. Wysłałam też przydasie, nieco biżuterii i słodyczków, ale tu prezentuję ino główną zawartość:

Termofor Miś Książe z Bajki
Dlaczego tak, to widać na zdjęciu - otóż miś ma jedną nóżkę i rączkę bardziej (przez przypadek), jakby biegł profilem, więc jedna nóżka aż się prosi o przyklęk, ta mniej, stąd Książę z Bajki - bo wiadomo, za kogo kiedyś chciałyśmy wyjść za mąż - za ciepłego, romantycznego i przytulaśnego rycerza, oto on:

wymanka, rękodzieło

Etui na klucze
Patent niezwykle mi się spodobał, klucze nie dzwonią, a i wyciągnąć nie wstyd:

wymianka, rękodzieło

I na koniec, tradycyjnie, torebeczka mini - coś w rodzaju kuferka na spacer:

wymianka, rękodzieło

Poza tym torebeczka jest przystosowana do etui:


Dziękujemy za wymiankę i Ani, i Magdzie. Wszystkie przydasie i oczywiście wszystkie Misie są cudne:D

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Sutasz na nowy rok...

... albo na każdą inną okazję, włącznie z dniem codziennym :)

Pomińmy milczeniem nić zdradliwą!

I na tym zdjęciu też :P



Plus, znowu bajkowo, piosnka ciekawa:


niedziela, 29 grudnia 2013

Krótko i (jeszcze) poświątecznie

Poświąteczne ciasteczka, na których można zęby połamać - czyli pachnąca piernikami masa solna. Przynajmniej wzory na niej widać :P bo na zwykłej, "białej" wersji, jakoś niespecjalnie rzucają się one w oczy. 









środa, 11 grudnia 2013

It's dinner time!!

Pamiętacie (bo nie uwierzę, że nie oglądaliście) jak Yzma snuła plany zabicia króla/cesarza/imperatora? Jej plany były pełne rozmachu i polotu! I jak robiłam najnowsze kolczyki to tak sobie o niej rozmyślałam... czy gdyby użyła filiżanek zamiast pucharów, morderstwo poszło by gładko? Oto jest pytanie! A tymczasem prezentuję Wam filiżanki, zabójcze dodajmy, które mogłyby zmienić wszystko... gdyby nie były kolczykami rozmiaru paznokcia;)








I aniołek z masy solnej, który jakoś mi się tu przyplątał;)
 I tak dla przypomnienia:



Dobranoc:)