Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 października 2013

Rustykalna skrzyneczka

Jesień złota za oknami, powietrze ciepłe, prawie nieruchome.  Mam wrażenie, że wszytko ucieka, przemyka, odchodzi. Tak, tak - to czas, w którym czyta się Marka Stranda i słucha mniej więcej takich piosenek:


Wybijam dni rutyny w te rzewne dźwięki i coś tam dłubię, bez przekonania. Także przed Wami kolejny decoupagowy wytwór. Rustykalny, trochę nostalgiczny, jesienny:





czwartek, 18 kwietnia 2013

Różana skrzyneczka (a nawet dwie) i takaż taca (sztuk: jeden)

Post kawowy spowodował coś dziwnego: słupek rtęci na termometrach podskoczył z wrażenia, śniegi się roztopiły, a spod nich wystrzeliły przebiśniegi. Ptaszyska się rozśpiewały, rozkrakały i rozkwiliły. Kociska opuściły pierzyny, kanapy, stosy świeżo wypranych ubrań, w których zalegały dotąd jak mole i pognały w świat z lekka zielony, drąc się w niebogłosy: "wiosna, już wiosna"! Ziemia pokryła się lekkim puszkiem traw, przetykanych buroszarymi, zeszłorocznymi liśćmi. Ciepłość zaległa wszędzie: pod płotem od strony sklepu spiętrzyły się butelki po wódce i puszki po piwie, ulice zafurkotały od samochodów dudniących rytmicznie: "umcyk-umcy", a w otwartych oknach owych wehikułów błyszczały łyse łebki panów o szerokich barach i głupkowatych uśmiechach. Wiosna... Błogość... 

I na blogu spod zdjęć zimowych, czyli o takich:


Pięknie bejcowany środek, w kolorze ciemnego dębu:)


wychynęły zdjęcia zupełnie wiosenne, trawiasto-kwieciste:







I zdjęcia mniej tematyczne, nie-ręko-dzielne, ale wiosennie dzielne, śmiało rosnące i wygrzewające się (w przypadku kota) w najmniejszych nawet plamach słońca:




czwartek, 21 marca 2013

Decoupage jeszcze raz

Tym razem skrzynka z motywem bluszczu. Nic dodać nic ująć:) Zdjęcia wykonane absolutnie z wszystkich możliwych stron... no dobra, tych "spodnich" Wam oszczędziłam ;P


 





Pozdrawiamy też czytaczy z całego świata, nowych czytaczy z Wielkiej Brytanii i wszystkie osoby (szczególnie tę pięćdziesiątą), które lubą nas na facebooku :)

P.S. Wyjeżdżam na weekend, macie więc szansę wstawić mnóstwo komentarzy... :D. Nie wstydźcie się ;)!

PAAB

wtorek, 12 marca 2013

Decoupage w czystej formie a za razem 50 post na blogu:D


Biżuteria biżuterią, ale trzeba mieć gdzie ją zabunkrować. Najlepiej mieć pudełka, pudełeczka, skrzyneczki, szkatułki, ozdobne kartoniki z grubej tekturki, puzdereczka i wiele, wiele innych "urządzeń" pełniących rolę małego skarbca:)

Poniżej prezentuję skrzyneczkę, własnoręcznie zdecoupagowaną (O_o). Faza wstępna pracy wyglądała tak:







A następnie czary mary i... mamy pożądany efekt:






Troszkę bliższe spojrzenie

I jeszcze jedno bliskie spojrzenie, ale jakieś takie... panoramiczne;P

Oraz uroczy widok na równie uroczy stoliczek:)

Podkładka pod kubek, made by myself:)


Inną moją skrzyneczkę, choć nie tak efektowną można zobaczyć tutaj:)
 PAAB

czwartek, 17 stycznia 2013

Między środą a piątkiem:)

Nadszedł czwartek. Nie ma w tym nic dziwnego, wczoraj była środa, jutro będzie piątek - tydzień jak każdy inny. Ale dziś jest pierwszy czwartek "treściwego posta" i właśnie to go odróżnia od innych czwartków. Nie jest może dzisiejszy czwartek tak wyjątkowy jak np. tłusty czwartek, ale na pewno odróżnia się w jakiś tam sposób od innych dni usytuowanych między środą a piątkiem;).

Dziś zaprezentuję metamorfozę opakowania po bombonierce, która ciągnie za sobą metamorfozę mojego biurka:P Z początku chciałam Was uraczyć tutorialem z prawdziwego zdarzenia, ale w końcowej fazie tak byłam pochłonięta mieszaniem kolorów i przyklejaniem róż, że zapomniałam robić zdjęcia. Więc potraktujcie to proszę, jako taki quasi tutorial.

Skrzyneczka pierwotnie wyglądała tak:


Ale postanowiłam zababrać ją farbami akrylowymi:




W czasie schnięcia skrzyneczka została obmierzona, by odpowiednio dociąć kartoniki, będące później przegródkami:




Później nastąpiło dalsze babranie akrylówkami:


No i znowu to schnięcie, czyli program pt.: "Jak schnie farba"? Na szczęście trzeba było jeszcze trochę popracować nad kartonikami:



Później nastąpiło to mieszanie farbek, przez które zapomniałam o robieniu zdjęć... więc przegalopuje przez następne etapy w trybie "mniej więcej wyglądało to tak":




Ta daam:P Minusem skrzyneczki jest oryginalna wypukłość napisu i wisienek, która niestety nie została idealnie zamaskowana, ale docelowo robiłam ją dla siebie (skrzyneczkę nie wypukłość;) więc nie przeszkadza mi to wcale.
Następnie wytrząsnęłam zawartość szuflady z przydatnymi drobiazgami na biurko: 



I posegregowałam wszystko jak należy:D












Dobranoc:)

PS Pomysł zaczerpnięty ze strony (nie podam dokładnego adresu bo dawno to widziałam). W każdym razie stronkę serdecznie polecam i jeszcze nie raz nie dwa poczynię coś na podstawie znalezionych tam pomysłów:)