Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PAAB. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PAAB. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 lutego 2014

French Knitting Dolly

Brzmi dość perwersyjnie, a wygląda jeszcze gorzej;) O czym mowa? O przyrządzie do robótek ręcznych, dzięki któremu można stworzyć świetne wisiory i bransoletki. Wygląda to to tak:


A używa się go tak:


Bardzo szybko można dzięki niemu stworzyć sympatyczny wisior. Ten prezentowany poniżej obszyty jest drobnymi koralikami i wykończony szarą dzianiną.




Na żywym modelu dzieło prezentuje się tak:







niedziela, 16 lutego 2014

Każda poetka powinna mieć wypchaną sowę na biurku!

Najlepiej sowę w błękitnych pończoszkach w niebieskie paski. O taką:


Prezent od męża mego borowego

A czemu skaczą mi po głowie sowy i poetyckie refleksje? Bo przydarzyło mi się coś wspaniałego! Zostałam laureatką konkursu poetyckiego "Refleksy" organizowanego przez "Skolwin" w Szczecinie. Dostałam wyróżnienie, z którego się bardzo cieszę:)

A oto jak przebiegała impreza:

W oczekiwaniu na rozpoczęcie

Jury w składzie: Piotr Michałowski, Andrzej Skrendo, Marek Maj

ja...

... i jeszcze raz ja ;)

Część artystyczna: Konrad Pawicki z Teatru Współczesnego w Szczecinie 
oraz Przemysław Nowak

Laureaci

I jak się pewnie domyślacie: laureaci i jury;)
Wyróżniono wiersz, który zadedykowałam Robertowi Frostowi:


znajomku nocy
o zimnym nazwisku
twoje miasto
do mojego podobne
                o zmroku wszystko
                majaczy domem
                i obce się zarazem
                wydaje
noszę w butach
czas
a pod podeszwami
rozchlapują mi się
łby latarni
                nieodgadniona jest dla nas noc
                i my jesteśmy dla niej nieodgadnieni


A i jeszcze rzut oka na nagrody (a co, jak się chwalić to na całego):





Także pozostaje mi podsumować wpis jednym z moich ulubionych utworów... lirycznych;)


niedziela, 9 lutego 2014

niedziela, 2 lutego 2014

Zaczynałyśmy wcześnie... kończymy późno

Ale tak to ze świętami bywa - nie można się ich doczekać i trudno się z nimi rozstać. Kończymy jednak okres świąteczny, gdyż właśnie wręczyłyśmy sobie prezenty. 

Lemoor otrzymała zestaw biżuteryjny:






Oraz moje wire wrappingowe zawieszątko, z którego jestem bardzo dumna :D



Natomiast ja otrzymałam kocura, dzięki któremu czytam w łóżku bez bólów karku... Kocur jest przemiły, mimo braku uszka. Ucho stracił w walce z nocnicą - prawdziwy Kot Wiedźmy :D







niedziela, 12 stycznia 2014

Misiaki kontratakują!

Misiowe przystojniaki zaatakowały domy w wielu polskich miastach. Wiele więc kobiet otrzymało swojego pluszaczka bądź inną formę misiowej obecności. Dziś prezentujemy wyniki wymianki zorganizowanej przez Anię

W jednym z domów zagościł Uszaty przesłany przez Magda Z:


Do Magdy natomiast powędrowała paczuszka z takimi oto drobiazgami (i czymś słodkim, co nie zostało ujęte na zdjęciach):

wymianka, rękodzieło

wymianka, rękodzieło

wymianka, rękodzieło

W drugim natomiast zagościły misiaki od samej Organizatorki:

Przede wszystkim urocze, wydziergane specjalnie dla mojego telefonu, etui - aż memu telefonu zazdroszczę, że będzie w nim siedział:


Poza tym inne misiowe i nie misiowe, ale nie mniej urocze, cudeńka:





I, uwaga, to że ostatni, nie znaczy najgorszy, nie zgadniecie... Mój ulubieniec ever!


Kiedy otworzyłam paczkę, zapiszczałam z uciechy, w pracy dziwnie na mnie spojrzeli, ale to pewnie z zazdrości :D Ania odpowiedziała na moje wcale niezawoalowane żaluzje i jest tylko mój! Razem z miśkiem zamieszali już w mojej torbie - aż musiałam ją uprzątnąć :P

A to, co wysłałam Ani ja jest nieco ubogo sfotografowane. Wysłałam też przydasie, nieco biżuterii i słodyczków, ale tu prezentuję ino główną zawartość:

Termofor Miś Książe z Bajki
Dlaczego tak, to widać na zdjęciu - otóż miś ma jedną nóżkę i rączkę bardziej (przez przypadek), jakby biegł profilem, więc jedna nóżka aż się prosi o przyklęk, ta mniej, stąd Książę z Bajki - bo wiadomo, za kogo kiedyś chciałyśmy wyjść za mąż - za ciepłego, romantycznego i przytulaśnego rycerza, oto on:

wymanka, rękodzieło

Etui na klucze
Patent niezwykle mi się spodobał, klucze nie dzwonią, a i wyciągnąć nie wstyd:

wymianka, rękodzieło

I na koniec, tradycyjnie, torebeczka mini - coś w rodzaju kuferka na spacer:

wymianka, rękodzieło

Poza tym torebeczka jest przystosowana do etui:


Dziękujemy za wymiankę i Ani, i Magdzie. Wszystkie przydasie i oczywiście wszystkie Misie są cudne:D

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Sutasz na nowy rok...

... albo na każdą inną okazję, włącznie z dniem codziennym :)

Pomińmy milczeniem nić zdradliwą!

I na tym zdjęciu też :P



Plus, znowu bajkowo, piosnka ciekawa: