Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aplikacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aplikacja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 lutego 2014

Były sobie sowy...a w zasadzie są...czyli finał sowiej wymianki

No naprawdę, jak nic się nie dzieje, to nic - a jak coś, to wszystko.

Bardzo przyjemna dla mnie sowia wymianka organizowana przez ...anielskie tchnienie... idealnie wpasowała się w ulubiony ostatnio dla mnie motyw sów...
A Ola, z Lexie' Art idealnie wpasowała się w moje pragnienia posiadania sowiej biżuterii. Jestem więc zadowolona podwójnie, bo i fajny pomysł, i cudna wymianka. 

Ale dość słów, co poleciało ode mnie dla Oli:

ekotorba na zakupy level-up - czyli filcowe uszy i aplikacja
handmade


zakładka z herbatką, broszka z sową i herbaciany zestaw pierwszej potrzeby
handmade

A jakie cudeńka dostałam ja:

urocze kolczyki sowy

śliczną broszkę z sową (miała już debiut na marynarce)

i przecudnej urody haftowaną zakładkę do książki

Poza tym oczywiście herbatki, które w zasadzie już wypiłam :D

Bardzo Ci, Olu dziękuję za te wspaniałości, naprawdę sprawiły mi ogromną radość. Aż żal, że już po wszystkim.

Miłego!

ps. przede mną kolejna torba i finał nie mniej uroczej wymianki czekoladowej u dekupagekini.



piątek, 6 grudnia 2013

Wymianka kalendarzowa - finał

I tak oto moja pierwsza wymianka zorganizowana przez Kasię z bloga ...anielskie tchnienie...za mną. Głównym elementem miał być kalendarz/terminarz. Moją parą była Paulina z bloga plinkowo.blogspot.com.
Mnóstwo emocji, oczekiwania, aż wreszcie finał. Niemalże ucałowałam listonosza, kiedy pokazał mi paczkę i z niecierpliwością oczekiwałam końca dnia pracy, by ją otworzyć. A tam, różniste cudne różności. Przede wszystkim kalendarz, który pozwoli mi się wreszcie zorganizować, urocza słodka biżuteria, zestaw małego artysty (półfabrykanty, cobym mogła i ja potworzyć), słodycze i świąteczna karteczka, której już nie uczyniłam zdjęcia. A oto zdjęcie kombo:

tyle tego że w kadrze nie mogłam zmieścić

Bardzo Ci dziękuję moja paro wymiankowa, sprawiłaś mi dużo radości :)

Co ja posłałam mojej parze: oczywiście kalendarz, główny bohater wymianki...

filc i moja ulubiona metoda - ażur
filc, kalendarz, szycie
                                     
filc, kalendarz, szycie

...zgrabną torebeczkę kopertówkę...

filc i moja nowa metoda - aplikacja
filc, kopertówka, aplikacja
                                       
filc, kopertówka, aplikacja

szycie, aplikacja, ażur


...i oczywiście słodkości i mini zestaw małego artysty (patrz wyżej). Mam nadzieję, że Paulina nie była zawiedziona :)

Dziękuję Kasi za zabawę i cóż mogę rzec, pragnę więcej :D

Miłego!

niedziela, 3 listopada 2013

Roczek :D czyli Kretek i Tajemnica Kryształowej Czaszki

30 października stuknął nam roczek :D Burzliwy to był rok, pełen postanowień (nie zawsze dotrzymanych :P), pełen nadziei i pełen wyzwań. Ponadto dodać należy multum pokłutych palców, złamanych igieł, przekleństw fruwających w powietrzu niczym azjatyckie biedronki, ale i wiele radości z powodu dzieł powstałych i wylatujących w świat.
Co się nie udało? Nieważne! Nie chcemy skupiać się na potknięciach! A co się udało? Tak blogowo jak i prywatnie:

1. miłość jest? jest!
2. praca jest? jest!
3. zapał TFUrczy jest? ... pojawia się :P! (ale z jakim efektem!)


Dziękujemy wszystkim Czytelniko-Oglądaczom, którzy cierpliwie czekają aż coś się pojawi :D

Pamiętajcie, że gwiazdka jest już blisko i jakby ktoś, coś, kiedyś chciał to zapraszamy do kontaktu (NAJLEPIEJ POPRZEZ FACEBOOKA!! bo maila sprawdzamy... nieregularnie;)

A poniżej sutasz w morskich kolorach. Nie piszę co to jest, ponieważ jeszcze tego nie wiem. Może to być zarówno brosza, jak i wisior - po podklejeniu nie będzie odwrotu, na razie waham się co z tego uczynić:) Wg mnie sutasz ów podobny jest do szczerzącego się pirata, ale niektórzy widzą w nim kosmitę pochodzącego z filmu "Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki" :P






(od lemoor: ja widzę kosmitę :D)

Ja ze swej strony dodam urodzinową zapowiedź. Byłaby całość, gdyby nie złośliwość ludzka, która nie wysłała elementów na czas, w związku z czym muszę zachować tajemniczość i nie ukazać wszystkiego.
Element będzie to filcowy, a jakże, do czego go użyję mam nadzieję okaże się niebawem. Zostaję wciąż w tematyce zwierzęcej, cóż, widocznie taka karma:



Całość ok 10 x 7 cm, w naturze wręcz uroczy, choć to raczej zasługa pierwowzoru.

Chciałabym też zaznaczyć, że jak nowy rok bloga to i poszaleć można. Zgłosiłam nasz blog do spisu Polskie Handmade. Czas dać się znaleźć.
Dodatkowo już z czystej radości własnej zapisałam się na dwie wymianki (banery można znaleźć po prawej stronie). Mam nadzieję również na kilka wyzwań, ale to się okaże, czy czas znajdę. Także będzie się działo.

Miłego!